TRASY SAMOCHODOWE
Trasa 7. Łysa
Polana - Ździar - Tatrzańska Kotlina - Tatrzańska Łomnica -
Smokowiec - Szczyrbskie Jezioro - Podbańska (Droga Wolności) -
Przybylina - Liptowski Piotr - Liptowski Mikulasz - Chochołów.
Trasa z gatunku "obowiązkowych", często oferowana wczasowiczom, mieszkającym w Zakopanem, jako nie lada atrakcja turystyczna. Najkrótszy i zarazem najbardziej "wysokogórski" objazd wokół Tatr, na sporym odcinku przebiegający wewnątrz parków narodowych - polskiego TPN-u i słowackiego TANAP-u. Łączy podziwianie pięknych widoków na Tatry ze zwiedzaniem najpopularniejszych słowackich kurortów tatrzańskich, w tym - najwyżej położonej miejscowości Słowacji i drugiego co do wielkości akwenu słowackich Tatr - Szczyrbskiego Jeziora. Po drodze jeszcze ciekawy folklor podhalańsko-spiski w Ździarze, zwiedzanie Jaskini Bielskiej oraz, oczywiście, przeszło stuletnich uzdrowisk Tatrzańska Łomnica i Stary Smokowiec. Przejazd przez Górny Spisz, Liptów i Orawę.
0 km Łysa Polana (Lysá poľana, 970 m). Budynki przejścia
granicznego (projekt Z. Gołąbka z 1961 r.) znajdują się po
polskiej stronie. Właściwa granica przebiega w środku nurtu
rzeki Białki i dopiero przejechawszy przez most, dostajemy się
na terytorium Republiki Słowackiej. W prawo odchodzi Dolina Białej
Wody - początek szlaków turystycznych na Polski Grzebień i
Rohatkę.
Sama miejscowość Łysa Polana po stronie słowackiej liczy
zaledwie kilka domostw. Mijamy po lewej stronie niewielki bufet,
po prawej - parking i przystanek autobusowy (linie do Smokowca i
Popradu). Rozpoczynająca się w tym miejscu szosa krajowa (nr 67)
nosi nazwę Droga Wolności - powstała po I wojnie światowej,
kiedy Słowacy zrzucili dominację węgierską i postanowili
utworzyć wspólne państwo z Czechami. Wtedy uważali to za
wolność. Droga ta prowadzić nas będzie aż do Podbańskiej
trasą liczącą 70 km.
Podjeżdżamy zakosami w górę stoków Gąbosiego Wierchu aż do
Maćkowej Polany, gdzie po lewej stronie mijamy dawny ośrodek rządowy,
a obecnie czterogwiazdkowy hotel "Poľana", wybudowany
w 1977 r. Obok - XIX-wieczny drewniany dworek księcia Christiana
Hohenlohego. Zjeżdżamy do osady Jaworzyna Spiska. Odsłania się
widok na Tatry Bielskie z przepaścistymi zerwami Murania.
3 km Jaworzyna Spiska* (Tatranská Javorina, Javorina, 1000 m).
Ostry zakręt w lewo (w prawo odchodzi turystyczna droga do
Doliny Jaworowej) i wjeżdżamy do wsi. Zabudowa dość
nowoczesna, domy stoją wzdłuż szosy, a mieszkańcy w
niewielkim jeszcze stopniu wykorzystują kapitalne położenie
wsi u zbiegu Tatr Bielskich i Wysokich. Naprzeciw gospody parking,
użytkowany głównie przez turystów idących do Doliny
Jaworowej.
Za wsią dłuższy prosty odcinek lekko w dół, prowokujący do
rozwijania dużej szybkości - droga jednak biegnie wśród lasu
i bywa często mokra, niekiedy oblodzona. Częste patrole policji! W Podspadach (Podspády,
912 m) po prawej stronie mijamy tartak, działający od połowy
XIX w., skąd w latach 1922-40 przewożono przez Ździar do
Lendaku drewno kolejką linową 13-kilometrowej długości. Obok
restauracji "Murań" w lewo odchodzi bardzo dobra droga
do lokalnego przejścia granicznego, którym dostać się można
do polskiej wsi Jurgów. Na razie mogą w tym miejscu przekraczać
granicę tylko mieszkańcy gmin przygranicznych, na podstawie
dowodu osobistego (paszport nie wystarczy - chodzi o stempel z
meldunkiem!). My skręcamy w prawo i stromymi zakosami podjeżdżamy
na Ździarską Przełęcz (1081 m), między Tatrami Bielskimi a
Magurą Spiską. Jest tu niewielki parking, ale nie warto się
zatrzymywać, bo niżej, za dwoma zakrętami widok na całą
panoramę Tatr Bielskich jest ciekawszy, a parking większy.
Po prawej stronie dolina u podnóża Tatr - Średnica. Na stokach
i przeciwstokach szerokiej doliny usytuowany jest zespół
kilkunastu orczykowych wyciągów narciarskich. Zimą przy przejeżdżaniu
obok Średnicy wskazana jest szczególna uwaga - parkingi po obu
stronach szosy zwykle są mocno zatłoczone, a narciarze dość
nieuważnie przechodzą przez ruchliwą drogę.
Po lewej stronie szosy widzimy pierwsze zabudowania Ździaru.
15 km Ździar* (Ždiar, 896 m). Niebawem wjeżdżamy do centrum
miejscowości. Gęsta zabudowa, kilka przystanków autobusowych i
duży ruch samochodowy zmuszają do uwagi i przestrzegania obowiązującego
ograniczenia prędkości. Szosa biegnie początkowo skrajem wsi (centrum
na lewo od szosy, można przejechać przez środek wąską drogą
lokalną), potem jej środkiem. W dolnej części w lewo odchodzi
droga do ośrodka narciarskiego w Bachledowej Dolinie.
Wyjeżdżając ze Ździaru skręcamy lekko w prawo i jedziemy wzdłuż
Bielskiego Potoku, między zboczami Palenicy Lendackiej z lewej
strony a Tokarnią z prawej. Dolina zwęża się w wąwóz Cieśniawy.
Mijamy z prawej strony strome, warstwowo ułożone skały osadowe
Kobylego Wierchu i dojeżdżamy do rozwidlenia dróg: prosto
prowadzi wąska droga do Lendaku i Słowackiej Wsi, my zaś razem
z Drogą Wolności skręcamy w prawo i wjeżdżamy do uzdrowiska
Tatrzańska Kotlina.
22 km Tatrzańska Kotlina (Tatranská Kotlina, 760 m). Właśnie
u zbiegu drogi do Lendaku i do Spiskiej Białej leżała osada
Kotlina, podobnie jak cały teren należąca do miasta Spiska Biała.
Szybki rozwój miejscowości nastąpił po r. 1882, kiedy to
udostępniono dla zwiedzania odkrytą wcześniej Bielską Jaskinię*.
Już przed I wojną światową stała się znanym letniskiem, a w
latach międzywojennych Biała Spiska sprzedała osadę prywatnym
właścicielom, z których jeden - Čtibor Zelený rozpoczął
działalność sanatoryjną. Po pożarze tych pierwszych obiektów
w 1930 r. powstało tu duże sanatorium przeciwgruźlicze, czynne
do dziś.
Centrum miejscowości wyznacza parking, przed początkiem szlaku,
prowadzącego do Jaskini Bielskiej. Nasza droga biegnie równolegle
do chodnika spacerowego, który prowadzi po prawej stronie,
skrajem lasu. Tutaj także (koło domu wczasowego "Čárda")
rozpoczynają się szlaki turystyczne do Kieżmarskich Żłobów
(znaki niebieskie) i do Białych Stawów w Dolinie Kieżmarskiej
(znaki zielone).
Minąwszy po lewej stronie pensjonat "Limba" dojeżdżamy
do rozwidlenia dróg. Prosto prowadzi szosa do Spiskiej Białej i
Kieżmarku (trasa 8), w prawo odchodzi Droga Wolności w kierunku
Tatrzańskiej Łomnicy. Skręcamy w prawo i przez dłuższy
odcinek wspinamy się dość mozolnie pod górę - nachylenie
drogi jest niewielkie, ale dla słabszych samochodów uciążliwe.
Mijamy osadę Kieżmarskie Żłoby (Kežmarské Žľaby) u wylotu
Zbójnickiego Chodnika, potem przystanek autobusowy Biała Woda
Kieżmarska (Biela voda), gdzie znajduje się początek szlaku do
Zielonego Stawu Kieżmarskiego (2,5 godz., znaki żółte, równocześnie
trasa rowerowa), ważnego centrum dróg turystycznych w Tatrach
Wysokich.
Szosa lekko obniża się, po prawej stronie pokazuje się
panorama Tatr z dominującym w niej masywem Łomnicy (2534 m).
Przez Kieżmarski Las dojeżdżamy do miejscowości Matlary.
30 km Matlary (Tatranské
Matliare). Niewielka osada uzdrowiskowa, założona w 1884 r.
staraniem Matthiasa Loischa, właściciela pobliskich Huncowiec.
W XIX w. zaczęły tu powstawać pierwsze obiekty wodolecznicze,
po II wojnie wybudowano duże sanatorium wojskowe i dwa spore
domy wypoczynkowe - "Hutnik" i "Metalurg". Z
Matlar wychodzi ważny szlak turystyczny do Doliny Białych Stawów
(do Białego Stawu 3 godz., znaki niebieskie, trasa dość łatwa) i
dalej, na Przełęcz pod Kopą, skąd przejść można do Doliny
Jaworowej i Tatrzańskiej Jaworzyny.
Przy stacji benzynowej w Matlarach mijamy rozwidlenie dróg -
prosto prowadzi dość wąska szosa do Wielkiej Łomnicy i
Popradu, a wcześniej do zespołu autocampingów ("Tatranec",
"Eurocamp-FICC" i "Sportcamp"). My zaś skręcamy
w prawo i Drogą Wolności wjeżdżamy do Tatrzańskiej Łomnicy.
31 km Tatrzańska Łomnica (Tatranská Lomnica, 850 m). Nasza
trasa jest jednocześnie główną ulicą uzdrowiska. Zabudowania
po lewej stronie mają charakter miejski, po prawej - budynki
hotelowe i uzdrowiskowe ukryte są w parku, ciągnącym się aż
po podnóża Łomnicy. Zaraz za wjazdem do miejscowości w prawo
odchodzi droga, która serpentynami wiedzie do dolnej stacji
kolejki linowej na Łomnicę. Nieco dalej, na głównym skrzyżowaniu
w lewo odchodzi droga prowadząca do Wielkiej Łomnicy i Popradu.
Przy tej właśnie drodze, kilkadziesiąt metrów za skrzyżowaniem
jest Muzeum TANAP-u i Ośrodek Kultury (kino "Tatry").
Naprzeciw spory parking, w sezonie płatny. Główny parking jest
w centrum osady, po lewej stronie szosy, opodal stacji kolejowej.
Uwaga: można także parkować przy hotelach, w rejonie parku,
ale jest tam zwykle kilkakrotnie drożej.
Mijamy po lewej stronie przeszło stuletni hotel "Łomnica",
najstarszy w całej miejscowości. Po prawej park uzdrowiskowy, w
którym usytuowane są najbardziej eleganckie zabudowania
hotelowe. Niebawem w prawo odchodzi główna droga, prowadząca
do stacji kolejek linowych i terenów narciarskich. Droga Wolności
prowadzi prosto. Mijamy usytuowany po prawej ośrodek narciarski
"Na Jamach" (widok na skocznie), potem stację benzynową
i wyjeżdżamy z miasta, dalej w kierunku Szczyrbskiego Jeziora.
Droga Wolności wznosi się teraz stopniowo na wygodnie
poprowadzonych zakrętach. Ruch na szosie jest zwykle dość duży,
natomiast zazwyczaj nie przeszkadzają piesi, którzy mają do
swojej dyspozycji bezpieczny chodnik, biegnący po prawej stronie
skrajem lasu. Należy uważać na krzyżujące się z naszą drogą
tory "elektriczki": przejazdy są nie strzeżone i zbliżający
się pociąg sygnalizowany jest jedynie czerwonym światłem.
Mijamy osadę Tatrzańska Leśna (Tatranská Lesná), powstałą
ok. 1930 r., obecnie znaną głównie z międzynarodowego ośrodka
kolonijnego "Detský raj" i dojeżdżamy do Górnego
Smokowca.
36 km Smokowce* (Smokovce 890-1010 m).
W prawo odchodzi droga do dzielnicy Piękny Widok (Pekná
vyhliadka) i hoteli "Šport" oraz "Bellevue".
My zaś kierujemy się prosto i dojeżdżamy do Starego Smokowca,
który stanowi centrum uzdrowiska. Uwaga! z lewej strony dochodzi
droga z Popradu, która przecina tory kolejki i krzyżując się z
Drogą Wolności ma pierwszeństwo przejazdu. Za skrzyżowaniem
dworzec autobusowy, przy nim największy parking. Odcinek najbliższych
kilkuset metrów wymaga szczególnej uwagi - droga wznosi się
kilkoma ostrymi zakrętami przez środek miasta, duży jest ruch
pieszych: obok szosy wznosi się dom towarowy "Mladosť",
w tej samej okolicy jest siedziba górskiego pogotowia
ratunkowego Horská Služba TANAP, urząd miejski, kilka sklepów,
stacja kolejki elektrycznej. Stary Smokowiec, poza funkcją
uzdrowiskową, pełni także rolę centrum administracyjnego dla
całego obszaru Wysokich Tatr, co w tutejszym rozumieniu oznacza
nie tylko część górską, ale także miejscowości położone
w najbliższej okolicy Tatr, od Jaworzyny do Podbańskiej.
Po prawej, nad naszą drogą, mijamy najstarszą część
uzdrowiska z drewnianą, przeszło 150-letnią willą "Flora"
(obecnie galeria sztuki) i secesyjnym "Grand Hotelem" z
1904 r. Obok "Grand Hotelu" urządzony jest stylowy
park, przez który można dojść do kolejki linowo-terenowej na
Siodełko (Hrebienok).
Ostatnią z części uzdrowiska, przez którą przejeżdżamy,
jest Nowy Smokowiec, gdzie mieści się m.in. Dom Usług, z
nowoczesną elektroniczną tablicą informacyjną, na której można
dowiedzieć się o wolnych miejscach hotelowych w całym okręgu.
Po naszej lewej stronie jest osiedle mieszkaniowe o wdzięcznej
nazwie Sybir. Główną "sypialnią"
uzdrowiska jest jednak Dolny Smokowiec (poniżej Drogi Wolności,
pomiędzy Tatrzańską Łomnicą a Starym Smokowcem), gdzie
mieszka spora liczba stałych mieszkańców osady.
Wyjeżdżamy z miasta koło nowoczesnej stacji benzynowej i minąwszy
wojskowy ośrodek wypoczynkowy w Tatrzańskich Zrębach (Tatranské
Zruby) dojeżdżamy do Tatrzańskiej Polanki.
40 km Tatrzańska Polanka (Tatranská Polanka), w dawniejszej
literaturze znana pod pierwotną nazwą Westerów - od nazwiska
jednego z jej pierwszych właścicieli, Pawła Wesztera.
Uzdrowisko, istniejące tu już od końca XIX w., było szczególnie
chętnie odwiedzane przez Niemców ze Śląska, którzy na swoje
potrzeby w pobliskiej Dolinie Wielickiej wybudowali schronisko
nazwane "Śląskim Domem". Od 1910 r. pensjonariusze
miejscowych sanatoriów uprawiali tu narciarstwo, a niedaleko
wybudowano pierwszą na południowej stronie Tatr skocznię
narciarską. Tatrzańska Polanka jest najdogodniejszym punktem
wypadowym w wycieczkach do Doliny Wielickiej (znaki zielone, 2
godz.), przez Polski Grzebień do Doliny Białej Wody oraz na
najwyższy szczyt Tatr, Gierlach.
Sam Gierlach pokazuje się nam w całej krasie kilka kilometrów
dalej, gdy miniemy wojskowe uzdrowisko Nowa Polanka (Nová
Polianka). Warto zatrzymać się na pobliskim parkingu (niestety,
po lewej stronie), by podziwiać ograniczoną, ale piękną
panoramę z masywami Gierlachu i Kończystej.
Droga wznosi się pomału, nadal krzyżując się z torami "elektriczki".
Przejeżdżamy przez kolejne uzdrowisko Wyżnie Hagi (Vyšné Hágy,
1125 m), założone w 1891 r. przez właściciela wsi Batyżowce
Ferenca Mariassyego, na początku XX w. kupione przez księcia
Christiana Hohenlohe z Jaworzyny. Funkcjonuje tu do dziś największe
w całej Słowacji sanatorium na 1070 łóżek, gdzie leczy się
gruźlicę i inne choroby dróg oddechowych. Polscy przewodnicy przypominają, że tutaj właśnie wybuch I wojny światowej zastał Stefana Żeromskiego, który tu w pensjonacie Aladara - nomen omen - Polnischa przebywał wraz z rodziną, leczył się i pisał powieść Zamieć. Pisarz wyjechał pospiesznie do Krakowa, zaś pozostawiony tu rękopis powieści przeniósł później przez Tatry do Zakopanego Jakub Wawrytko starszy.
Kilkoma zakosami podjeżdżamy do mostu na rzece - a właściwie
w tym miejscu niewielkim potoku - Poprad. Tutaj w prawo odchodzi
w stronę Tatr asfaltowa droga w głąb Doliny Mięguszowieckiej.
Dla prywatnych kierowców dostępna jest tylko na odcinku
pierwszych kilkuset metrów, do zaporowego parkingu, skąd
prowadzi dalej droga piesza do Popradzkiego Stawu.
Dojeżdżamy do skrzyżowania dróg. Cesta slobody wiedzie dalej
prosto na zachód (powrócimy do niej niebawem), a my skręcimy w
prawo, do najwyżej położonej miejscowości turystycznej i
uzdrowiskowej Słowacji - Szczyrbskiego Jeziora. Tutaj także
podobnie jak w Dolinie Demianowskiej funkcjonuje system parkingów
zaporowych - im większy tłok, tym dłuższy odcinek musimy
pokonać pieszo. Pierwszy z parkingów znajduje się w okolicach
hotelu "Baník" przy Nowym Szczyrbskim Jeziorze, drugi
- koło miejsca, gdzie nad szosą przebiega po wiadukcie trasa
"elektriczki", trzeci, największy - w centrum osady,
koło dworca autobusowego i kolejowego. Jeśli jesteśmy szczęśliwymi
mieszkańcami jednego z hoteli lub sanatoriów, położonych w głębi
osady - zostaniemy przepuszczeni dalej, gdy powiemy, że tam
mieszkamy (bývame w "Panorame"). Zatrzymujemy się więc
w miarę możliwości jak najbliżej centrum i dalsze zwiedzanie
odbywamy pieszo.
54 km Szczyrbskie Jezioro* (Štrbské Pleso, 1355 m). Miejscowość
wzięła nazwę od jednego z największych jezior w Tatrach Słowackich,
którego zresztą nie widać ani z okolic dworca, ani z głównej
promenady. Żeby doń dotrzeć, trzeba od dworca kolejowego pójść
schodami do góry między domem towarowym a księgarnią, lub też
z początku promenady, koło stacji przekaźnika telewizyjnego,
skręcić w lewo w skos i między porastającymi brzeg drzewami,
wąską ścieżką dostać się nad wodę.
Na pobieżne zwiedzenie okolicy, spacer dookoła jeziora i małą
kawę lub piwo w centrum sportowym lub jednej z hotelowych
restauracji trzeba przeznaczyć dwie godziny. Sam ośrodek jest
największym centrum turystycznym Tatr Słowackich i renomowaną
stację narciarską, a przepiękna panorama uwieczniana jest na
milionach zdjęć rocznie. Do jej podziwiania szczególnie nadaje
się południowy brzeg jeziora, w pobliżu zabytkowego hotelu
"Krivaň". Jest tam wygrawerowany na blaszanej tablicy
(niestety, poniszczonej już przez turystów) widok znad jeziora
z nazwami poszczególnych szczytów i ich wysokościami. Zwłaszcza
jesienią warto poświęcić pół godziny, by obejść staw
dookoła ścieżką, prowadzącą w kolorowym lesie mieszanym.
Wracamy tą samą trasą do Drogi Wolności i tu na skrzyżowaniu
skręcamy w prawo, w kierunku na Podbańską. Po kilkuset metrach
w lewo odchodzi droga do Tatrzańskiej Szczyrby i Popradu (łącznik
do trasy 6), my zaś jedziemy dalej prosto podnóżem Tatr. W
literaturze polskiej droga nosi tutaj nazwę Tatrzańska Droga Młodości
lub Młodzieży - na pamiątkę budujących ją niegdyś młodych
czechosłowackich komunistów. Słowackie mapy i przewodniki
przedłużają nazwę Cesta slobody aż do Podbańskiej.
Po chwili przejeżdżamy przez most na małym potoczku - tutaj właśnie
zaczyna się Biały Wag, z połączenia Potoku Złomiskowego i
Furkotnego. Drugim źródłowym potokiem Wagu jest Czarny Wag,
wypływający spod Królowej Hali w Tatrach Niżnich. Mijamy po
prawej stronie parking i niebawem dojeżdżamy do Trzech
Studniczek. Tutaj górami dochodzi Magistrala Tatrzańska, stąd
rozpoczynają się ważne szlaki turystyczne na Krywań (znaki
zielone) i do Doliny Koprowej (znaki niebieskie). Droga wznosi się
dość stromo stokami Palenicy, po czym szerokim podwójnym zakrętem
doprowadza do Podbańskiej.
70 km Podbańska* (Podbanské, 950 m). Jadąc z większą szybkością
możemy nawet nie zauważyć osady, skrytej po prawej stronie w
lesie. Znak parkingu sugeruje skręt w prawo od drogi i tam
dopiero zobaczymy przystanek autobusowy, parking i wznoszący się
nad nim hotel "Krivaň". Turystyczne znaczenie
miejscowości jest spore, w ostatnich latach coraz częściej
pojawiają się tu także narciarze, korzystający z wyciągu na
stoku Hliny.
Rozbudzając wyobraźnię wspomnieniem tego, że nazwa "Podbańska"
wywodzi się z faktu, iż na nieodległych zboczach Krywania mieściły
się niegdyś "banie", czyli kopalnie, w których
wydobywano złoto - jedziemy dalej, po chwili opuszczając teren
Tatrzańskiego Parku Narodowego. Opuszczamy również Wysokie
Tatry i wjeżdżamy na Liptów. Przez bezleśny teren, jadąc cały
czas wzdłuż Białej Liptowskiej, zbliżamy się do Przybyliny.
Na horyzoncie pojawia się pasmo Tatr Niżnich, z dobrze
widocznymi przecinkami narciarskich tras zjazdowych. W centralnym
punkcie panoramy najwyższy szczyt masywu - Dziumbir. W prawo
odchodzi dobrze oznakowana droga do Doliny Raczkowej i Skansenu
Wsi Liptowskiej*. Za skrzyżowaniem po prawej stronie samotny
blok na tle Tatr Zachodnich to hotel "Esperanto".
79 km Przybylina (Pribylina, 765 m). Spora wioska (ok. 1400
mieszkańców) rozłożona jest po lewej stronie naszej drogi, a
szosa biegnie jej północno-zachodnim skrajem. Miejscowość
wywodzi się z XIII w. i ma przeszłość głównie pasterską.
Od XVIII w. była punktem wypadowym do zwiedzania Tatr Zachodnich,
potem jej znaczenie turystyczne zmniejszyło się, w związku z
rozwojem osad bliższych górom. Z szosy widzimy dwa kościoły -
neoromański ewangelicki z 1901 r. projektowany przez Michala
Harminca i neobarokowy katolicki, pod wezwaniem św. Katarzyny, z
1910 r. Po naszej prawej stronie wielka pofałdowana wyżyna Švihrova,
gdzie w 1709 r. wojska cesarskie walczyły z powstańcami
Franciszka II Rákóczego. Podczas tej bitwy zniszczona została
zarówno Przybylina, jak i okoliczne miejscowości.
Między innymi taki był los kolejnej wioski, którą mijamy
teraz z lewej strony - Vavrišova (700 m). Powstała również w
XIII w., jako posiadłość niejakiego Wawrzyńca. Mimo, że
wioska jest niezbyt duża (ok. 500 mieszkańców) - nastawiona
jest na ruch turystyczny i funkcjonują w niej dwa hotele "Športhotel
Vavrišan" i "Texicom", opodal autocamping. Tutaj
także widać dwa kościoły: ewangelicki - neoromański z 1884 r.
i baptystów - neoklasyczny z 1888 r.
Pojawiają się znaki informujące o tym, że dojeżdżamy do
autostrady. Przed nami dzielnica Liptowskiego Hradku - Liptowski
Piotr. Do samego miasta już nie wjeżdżamy, lecz przed nim skręcamy
na ślimaku na prawy pas i jedziemy autostradą w kierunku
Liptowskiego Mikulasza.
98 km Liptowski Mikulasz* (Liptovský Mikuláš, patrz trasa 5).
Stąd trasą 6 lub 5 wracamy do Polski przejściem granicznym w
Chochołowie lub Chyżnem.
173 km Przejście graniczne Sucha Góra - Chochołów. Stąd do
Zakopanego, lub Nowego Targu, Jabłonki i Krakowa.