Zakynthos, 15-25 września 2015, z Renatą i Michałem - 7



Jedna z moich ulubionych plaż - w Alikanas. 16  dość ciasno zestawionych leżaków, złoty piaseczek, łagodne zejście do morza, trochę glonów po burzy, ale tylko przy brzegu, ciepła woda, prysznic i - jak widać - piękne okoliczności przyrody. 


Tu wyjątkowo dzwonnica nie ocalała po katastrofie z 1953 r. 




A ta, choć wygląda jak zabytek - jest z 1990 r.


Gdzieś, przy drodze, zobaczona przypadkiem pozostałość po starym wiatraku. 
   

Dalej

Z powrotem

Powrót do strony głównej