Krzysztof Kokot
Lipa z Długiej
Jest niewinna...
Mijasz, przechodzisz obok
Nie widzisz męki
Więźnia w dybach
Z asfaltu i bruku
Dawno zapuściła korzenie
W nowotarską historię
Stara, pachnąca lipa
Czeka na topór
Tysiące serc drży
Na wietrze rozpaczy
W koronie słońce migoce
Złudną nadzieją
Spójrz, zachowaj obraz
Spełnij ostatnie życzenie
Skazańca z twojej ulicy