Spotkania Literackie, 2008/2009

  Karol Skiba

widzę oczy
nocnego szaleńca
wykradającego sny

 

Pani zza baru

 

bezpruderyjna

pani zza baru

zmęczona ciszą

snem

otulona

paliła uczucia

benzyną zła

i chociaż walczyła

koszmarom grając

na rzęsach

i tak zmieniali

jak rękawiczki

jej dłoń

przegrała ze

sobą każdy mecz

dla niej

zwycięstwem była

tylko śmierć

 

Nowy Targ 22.08.08

 

.

Powrót do spisu treści

Dalej