Spotkania Literackie, 2008/2009
Renata Piżanowska
...jeśli mówię o sobie „poetka”
mam na myśli duszę
a nie twórczość...
|
|
Nasza miłość
milczymy, gdy miłość czesze nasze uczucia i na agrafkę zapina poranny szlafrok a potem odsuwa zasłony by zabić promieniem słońca, ściszamy zbyt głośne pocałunki skradzione nocy i zasmucone ptaki co ze słów czerpią nadzieję kiedy twoja ręka szuka kobiety w westchnieniu sennym zwiniętym w kłębek mówimy, o włosach rozrzuconych na gwiezdnej poduszce gdy za firanką księżyc nagi świeci bezwstydzie rzuconym na oparcie krzesła i obojętnie wpatrzonym w jej oczy krzyczymy, niczym struna skrzypiec smagana smyczkiem jękiem liści deptanych jesienią i gdyby nie ona, ta miłość nasza umarlibyśmy z przeznaczenia . |