Spotkania Literackie, 2008/2009

  Renata Piżanowska

...jeśli mówię o sobie „poetka”
mam na myśli duszę
a nie twórczość...

 

Spotkania

 

te spotkania jak białe motyle

i wskazówka z zegara senna

słowa, które tylko na chwilę

w warkocz splata pora jesienna

 

pyłkiem kwiatu unoszą się wiersze

wersy rymów kłębią nad kawą

krzyczą słowa zębami przycięte

i poezja grana przez świerszcze

 

płatkiem śniegu spisane powieści

topią lody spotkań zimowych

pod swetrami schowane przygody

trzask w kominku intryg niewieścich

 

kilka zwrotek niewinnych, tych białych

kiedy w rękach pióro trzymamy

to Maestro nam kartki podkładał

by litery poezję składały

 

kiedy kropka, średnik, akapit

czy pan duży, czy mały, pan wie…

dzisiaj myślnik wszyscy stawiamy

lub przecinek, by wrócić bądź nie…

.

Powrót do spisu treści

Dalej