Spotkania Literackie, 2008/2009

  Renata Piżanowska

...jeśli mówię o sobie „poetka”
mam na myśli duszę
a nie twórczość...

 

Waria(tka)cja uliczna

 

bezwstydna

wariacja uliczna czerwonej kostki

czerwona sukienka

czerwona szminka

i szkielety poobgryzanych paznokci

na pustkowiu słów tylko sępy

i ta wariatka

uliczna

co tańczy świtem na mokrej czerwonej kostce

w rytm szalonej melodii

wieczorowo-wichrowa nocna koszula

unosi się świtem nad łąką

a ona dalej tańczy

wariatka

czerwona bez wstydu

.

Powrót do spisu treści

Dalej