Spotkania Literackie, 2008/2009
Renata Piżanowska
...jeśli mówię o sobie „poetka”
mam na myśli duszę
a nie twórczość...
|
|
Umieranie
cieniem jesteś szarą sukienką drewnianej laski tekturowym życiem oddanym na makulaturę by wycisnąć z niego resztki współczesności plamą na szybie kiedy patrzysz w jej nieskończoność między grą a kształtem dłoni z reumatyzmem zmartwień. grzbiet kota z czarną sierścią co przemyka nocą w twoim cierpieniu wygina się pod twoją ręką z bólem serca kiedy porankiem z trudem otwierasz oczy i wkładasz umysł w swoje ciało i wyrzucasz śmierci co zatęchły w kuchni wraz z resztkami jedzenia myślisz tak intensywnie, i żeby schować gdzieś na jutro i chociaż jedną szarą komórkę i chociaż jedno małe obudzenie tylko nucisz jednokierunkowo tą piosenkę odtwarzaną w gramofonie bez płyty monotonnie, rytmicznie umierasz w takt melodii, którą sam wymyśliłeś - i nadal siedzisz w fotelu- cieniem jesteś? niebieskim parasolem z drewnianą rączką, która nie ma już swojego cienia . |