Spotkania Literackie, 2008/2009

  Renata Piżanowska

...jeśli mówię o sobie „poetka”
mam na myśli duszę
a nie twórczość...

 

Frasobliwy

 

ka jencmień złotem płace na ugorze

boleściwie snopy słonko ścisko w pasie

na bosej stopie paciorze odbite

wysupłane prośby ku Tobie prziynosem

w tyj starej kapliczce co klyncy przy drodze

we śnie mojej matki zgarbione modlitwy

i ty frasobliwie patrziys przed sie Boze

kie ja zasiewam nieurodzaj siyćki

błękitne niebo furgace obsiadły

białe anioły pióra potracieły

przyprósone winy umarzły w dolinak

i łzy

co je my, ludzie, obudzili…

.

Powrót do spisu treści

Dalej