Spotkania Literackie, 2008/2009
Renata Piżanowska
...jeśli mówię o sobie „poetka”
mam na myśli duszę
a nie twórczość...
|
|
Twoje ramiona
a kiedy bierzesz mnie w swoje ramiona konam zmęczona biciem serca wśród zboża co śmieje się od gwiazdy do gwiazdy i księżyca, co wspina prosto do słońca… a kiedy bierzesz mnie w swoje ramiona drży głos na małej literze w mych słowach i gdy w rękach trzymam odłamki lustra ranię jedynie nasze wspomnienia… a gdy bierzesz mnie w swoje ramiona uszczerbiony kubek do kawy drwi z metalowego budzika - to we włosach utopiły się nasze poranki to w porankach kończą się twoje ramiona- a gdy bierzesz mnie w swoje dłonie między nocą a nicią pajęczą rozwieszamy westchnienia miłości… płacze kropla na szybie w pokoju, …kochaj mnie, proszę, kochaj… i żeby dalej… twoje ramiona… tylko chwilę i czekam stęskniona . |