Spotkania Literackie, 2008/2009

  Renata Piżanowska

...jeśli mówię o sobie „poetka”
mam na myśli duszę
a nie twórczość...

 

Podróż do Sochaczewa drogą morską

 

ostatni zielony promień

wołał zza fali

za tęczą przymglonych wspomnień

rybaka sieć w oddali…

 

po tafli spokojnej wody

przebiegł koń morski

pędzony wiatrem swobody

wzburzoną falą, szorstki…

 

na muszli zakotwiczonej

śpiewa syrena

szant łzawy uwiedzionej

zgwałcona rzeźba Rodina…

 

dłonie wzniesione do góry

światło przymknęły

w mroku nocnej chałtury

myśli z bursztynu umknęły…

 

pierwszym uśmiechem księżyca

żagle wzniesione

latarnik gwiazdy przemyca

mleczną drogą, złocone…

 

powroty znikąd do domu

bywają trudne

listy na wodzie pisane nikomu

zwykle okrężną drogą, złudne…

.

Powrót do spisu treści

Dalej