Spotkania Literackie, 2008/2009
Renata Piżanowska
...jeśli mówię o sobie „poetka”
mam na myśli duszę
a nie twórczość...
|
|
Potem
potem przestaniesz płakać… i kiedy słońce wzejdzie przed wschodem gwiazdy zapachnie siano wiosennym bzem a późną jesienią wstaną krokusy płatkami tuląc zmarznięte ptaki potem przestaniesz myśleć… otworzysz głowę dla białych aniołów i pod parasolem nieba schronisz spojrzenie jeszcze nie osuszonych rzęs potem zamilkniesz… na ustach nucąc kołysankę ubogim świerszczem w koronkowym garniturze co do ucha przypadnie znajomemu z przeciwka a potem, potem będą wschody i zachody wiosny jesienne, letnie zimy ciche melodie, szepty krzyków głuche pretensje do pustych dłoni i czerwona sukienka na lampce wina… . |