Spotkania Literackie, 2008/2009
Małgorzata Bucior
Leonard Cohen, Mnich spragniony miłości:
Ogoliłem głowę
Przywdziałem habit, sypiam w kącie chaty
Na wysokości dwóch tysięcy metrów
Ponuro tu
Jedyne czego nie potrzebuję
To grzebień
Exupery:
Kochać – to patrzeć w tym samym kierunku
|
|
***
Życie to czarno biały film czasem pantomima bywa że komediodramat niemy głos duszy jak pies bezdomny samotnej
Zza masek teatralnych spoglądają na nas jakby cienie naszych wcześniejszych wcieleń daremny trud wymazania gumką złych wspomnień nasze mentalne odbicia czasem w krzywym zwierciadle pokazują ulotność ciepła zapałki już nigdy nie założysz użytej wcześniej maski
Świat cały czas jak przycięty automat nakręca nas ludzie ludziom pokazują gdzie ich miejsce na talerzu podają półprawdy nęcą nas zbyt ciasnymi kostiumami w stylu legginsów światłem, które pali gałki oczne muzyką jak drewno niedostępną raniącą duszę alchemika
Codzienny makijaż atrybut pierwszej klasy przykrywa kolejne bruzdy wyrzuty po życiu bez oddechu poczwarka porzuca kokon to drugi etap wtajemniczenia lekcje mądrości lub głupoty otwórz mi oczy na piękno nie rzucaj pereł przed wieprze zachowaj talent palec boży i pazur gdy poczujesz pustkę istnienia dziecka tęczy dziecka wojny. |