Spotkania Literackie, 2008/2009

 Małgorzata Bucior

Leonard Cohen, Mnich spragniony miłości:

Ogoliłem głowę

Przywdziałem habit, sypiam w kącie chaty

Na wysokości dwóch tysięcy metrów

Ponuro tu

Jedyne czego nie potrzebuję

To grzebień

 

Exupery:

Kochać – to patrzeć w tym samym kierunku

 

Dla pielgrzyma

 

zamknij oczy przechodniu

otwórz serce pielgrzymie,

oczy niech ci się świecą,

jak u kota,

postaw je w słup,

niech patrzą obłąkane,

tęsknią za rajem utraconym,

uszy stul pod siebie

niech będą głuche,

niech odpoczywają

w skrzydłach wiatru,

usta daj mi do całowania

scałuję cały twój smutek,

przechodniu,

opowiem ci o starej jabłonce pielgrzymie,

o tej co już jabłek nie rodzi,

co rośnie na zakręcie ulicy Niczyjej, chodźmy na czaty,

pobuszować wśród stęchniałych liści,

usypmy duży kopiec dla ciebie dla niego dla mnie.

 

Powrót do spisu treści

Dalej