Renata Piżanowska-Zarytkiewicz

 

Przemijanie

 

pożółkłe paznokcie – mówili nie palić -

suchy motyl na parapecie

- czas powyginał konary dłoni -

zeschnięte liście opadłe spod paznokci

zdrapałam ostatnie strupy z zaschniętą krwią po twoich słowach

a kilometry korytarzy po których zbiegły myśli

utworzyły rozlewisko na mojej twarzy

lata przygarbiły mnie w hołdzie do ziemi

kłaniam się jej teraz jakby niżej

Powrót do spisu treści 5

Dalej 4