Renata Piżanowska-Zarytkiewicz
Przemijanie
pożółkłe paznokcie – mówili nie palić -
suchy motyl na parapecie
- czas powyginał konary dłoni -
zeschnięte liście opadłe spod paznokci
zdrapałam ostatnie strupy z zaschniętą krwią po twoich słowach
a kilometry korytarzy po których zbiegły myśli
utworzyły rozlewisko na mojej twarzy
lata przygarbiły mnie w hołdzie do ziemi
kłaniam się jej teraz jakby niżej