Renata Piżanowska-Zarytkiewicz, Nowy Targ
***
Liściem zsunęła się suknia
Z twych ramion
Nagrzanych letnim słońcem
Sierpniowego poranka
Mgliście unosiła się w powietrzu
By w końcu opaść na ziemię
Do twoich stóp
Palcami oplotła konary
Drżąc z każdym
Podmuchem wiatru
Rosą letnią przygrywała
Wtórując świerszczom
W porannej serenadzie
Otuliła trawę
Szalem niewinności
Poezją dźwięku
Skrywaną jedwabiem
Ręcznie malowanym
Pędzlem lata
Na liściu pierścionek
Oczko czerwone
Słońce zaciśnięte w dłoni
Na sukni róża
Chroniona liściem
Przed zmarznięciem
Stałaś naga
Pozbawiona pruderii
Ramiona skryły dziewictwo
Nie bacząc na kolce
Odsunęłaś liść
Przydeptałaś nogą różę
Niszcząc piękno
Jedyne, jakie posiadałaś…