Renata Piżanowska-Zarytkiewicz, Nowy Targ
***
Twoja postać skulona
W fotelu
Ręce splecione na piersiach
Kolana podpierają twarz
Twoją twarz…
Rozpuściłaś włosy…
Półmrok skrywa niedoskonałości
Chwila
Obnaża bezwstydnie…
Nie masz wstydu
Po co?
Utopiłaś w wyrzutach…
Rozbestwiłaś widokiem
Na siebie
W fotelu
Tak niewinnym
Że grzeszy spojrzenie
Na ciebie…
Wybacz proszę
Że w chwilach słabości
Całuję cień
Jaki rzucasz
Na ścianę
Mojego pokoju…