Renata Piżanowska-Zarytkiewicz, Nowy Targ
Akt jesieni
w jesienną noc
nagi konar drzewa
zmarzł
nie przykryty
śpiewem zziębniętego słowika
obnażył spękaną skórę
pnia
obmyty rosą
skamieniałą od przymrozku
wycierał się
liściastym ręcznikiem
gałęziami
osłaniał nagość
z trzaskiem przełamywał wstyd
rozebrania
by nie przeziębić się
przezornie założył
peniuar
z ciepłego poranka