Renata Radna, Gliwice

Bo sen jak złodziej pod łóżkiem twoim sojusznikiem

 

czuję. wciąż jesteś. proszę przerwij ciszę.

burząc mój mały świat  i tak zostaniesz

bez zrozumienia a nie cholernego grzechu. 

powiedz więc jaki sens analizować rzeczy

 

o których bardziej milczę niż mówię.

możesz krzyczeć ale weź  mnie za rękę. 

zabierz i zaprowadź na schody donikąd,

uzdrów  własną zbrodnią nie czując obaw.

 

nawet jeśli znajdzie się świadek, jedyne

co będzie w stanie udowodnić to – nic.

weź pióro. wstrzymaj oddech i daj czas.

potrzebuję go, jeśli mam się poddać

 

 

Dalej

Powrót do spisu treści