Miejski Ośrodek Kultury w Nowym Targu
Spotkania literackie
Wydawnictwo
pod redakcją Macieja Pinkwarta
Nowy Targ 2004
Słowo wstępne
Przed wakacjami 2004 roku zaproponowano mi prowadzenie warsztatów literackich dla młodzieży nowotarskiej, a jesienią – spotkań literackich z dorosłymi. Rozmawialiśmy, sporo czytaliśmy, trochę pisaliśmy. Talenty – rozmaite talenty – drzemią w zasadzie w każdym człowieku, trzeba tylko je obudzić. Naturalnie, jakiekolwiek radykalne metody w postaci budzika czy nie daj Boże wiadra z zimną wodą mogą talent tylko wystraszyć tak, że zbudzi się co prawda, ale zaraz ucieknie gdzie pieprz rośnie. A więc owe talenty przynęcaliśmy raczej, jak rybę, która w jeziornej toni najpierw musi dobrze posmakować przynętę, zanim da się złapać na haczyk.
W efekcie namówiłem kilka osób, by swoje talenty pokazały światu, w mniejszym lub większym zakresie. Sporo osób w naszych zajęciach uczestniczyło nie to, że biernie, ale raczej rozmawiali o literaturze niż literaturę tworzyli. Niewątpliwie spośród nich w przyszłości będą rekrutować się świadomi i chętni czytelnicy książek. Może tych, które napiszą pozostali uczestnicy naszych spotkań?
Informacja o naszych pracach rozeszła się szeroko poprzez Internet po Polsce. Ponieważ już od dłuższego czasu na mój adres mailowy dostawałem listy od literatów debiutujących lub będących świeżo po debiucie, postanowiłem nadać im status korespondencyjnych uczestników naszych spotkań literackich. Wymienialiśmy uwagi, dyskutowaliśmy elektronicznie, wreszcie działa zaczęły nabierać realnych kształtów.
Podobne dysputy literackie, z młodymi przede wszystkim miłośnikami pióra (czy może już trzeba by powiedzieć – klawiatury?) prowadziła w Rabie Wyżniej nasza znakomita pisarka – Wanda Czubernatowa. I w trakcie jakichś posiadów uzgodniliśmy, że dzieła tych naszych „zaocznych studentów” także ujrzą światło dzienne na naszych łamach.
Wreszcie poprosiłem znanych już i uznanych nowotarskich twórców, by swoje dzieła literackie – i te jeszcze nie drukowane, i te przez nich rekomendowane do wznowienia – zechcieli powierzyć w moje ręce, by w ten sposób dodać ducha i okazać wspólnotę artystyczną z debiutantami. Przeto w niniejszym tomie znalazły się teksty Wandy Szado-Kudasikowej, Romana Dziobania i Macieja Kudasika. Ponieważ zaś nasi nowotarżanie przeważnie dosiadają Pegaza i parają się poezję – przeto ja dla równowagi postanowiłem pokazać na tych łamach kawałek prozy...
Spotkaliśmy się wszyscy dopiero tutaj, w tej książce. Niektórzy z nas nigdy nie widzieli się na oczy i takie prawdziwie literackie spotkanie ma charakter wyimaginowany. A gdzież jest lepsze miejsce dla imaginacji, jak w literaturze?
Porządek, w jakim wiersze i opowiadania zostały umieszczone w niniejszej publikacji, to jedynie obiektywny i demokratyczny porządek alfabetyczny nazwisk autorów. Przy nazwiskach podaję tylko miejscowość, w której autor mieszka: wiek oraz status literacki pozostanie zagadką. Tekst musi bronić się sam, a Czytelnik nie będzie stosował taryfy ulgowej ani dla wieku, ani dla „urzędu”.
Przeto kładę przed Państwem taki oto niejednorodny tom twórczości literackiej nowotarżan i naszych przyjaciół z dalszych okolic, redagowany na przełomie listopada i grudnia 2004 roku, pomiędzy kolejnymi demonstracjami aktywności sejsmicznej, jaka przejawiła się u nas ostatnio ze sporą siłą. Mam nadzieję, że wstrząs, jaki wywoła w naszych Czytelnikach poniższa lektura, będzie jedynie konstruktywny i przyjemny.
Nowy Targ, grudzień 2004.
Maciej Pinkwart