Wszystkie zawarte tu teksty mogą być wykorzystywane jedynie za zgodą właściciela strony!
© Copyright by Maciej Pinkwart
10 maja 2012
Wesoły maj

Jest
pogodnie i wesoło, niekiedy wręcz śmiesznie. W Polsce, jednym z
największych krajów europejskich trwa narodowa dyskusja na temat piłki
kopanej i związków tego sportu z sytuacją geopolityczną regionu Europy
Wschodniej, politycy, którzy piłkę najpierw uważali za główne zło, potem
wchodzili w tyłek kibicom w dowód wdzięczności za to, że obrażali rząd,
teraz oświadczają, że na mecze nie przyjdą, tak jakby kiedykolwiek
przychodzili... Największe stacje radiowe i ponoć też telewizyjne oddają
całe godziny na prezentacje, promocje i dyskusje na temat piosneczki
kibicowskiej, niewiele głupszej od piosneczek niekibicowskich, ale za to
wykonywanych przez chór parafialny czy GS-owski, i na temat tego co
jeden były piłkarz powiedział o innym byłym piłkarzu... A ja ostatnio
otrzymałem z dyrekcji Muzeum Narodowego w Krakowie propozycję wejścia w
skład... Komitetu Honorowego Odnowienia Atmy. Najpierw z powodu
odnawiania Atmy musiałem odejść z pracy, teraz mam tam pełnić honory...
Dyrekcyjny list informuje mnie, kustosza Muzeum Szymanowskiego z
36-letnim stażem, kim był Karol Szymanowski, kiedy i w jakich
okolicznościach powstała "Atma" i jaką rolę pełniła. Do dokumentu
dołączono listę osób, do których skierowano "zaproszenie do Komitetu
Honorowego remontu i modernizacji Muzeum Karola Szymanowskiego".
Chciałem oba te pisma tu zamieścić, ale mi wstyd. W końcu,
przepracowałem tam więcej niż pół swego życia, a teraz mam być w
Komitecie Honorowym Remontu. No i na liście tej są przeważnie zacne i
szanowane osoby, więc nie będę im robił obciachu, by nie przylgnęło do
nich miano honorowych remontowców.
Wczoraj cieszyliśmy się świetną pogodą w okolicach Gronkowa, i wczoraj też dotarły do mnie nowe publikacje, jakie z moim tekstem wydał w nowej serii "Pascal" - przewodniki po Paryżu i po Rodos. Mój tekścik, krótki, jest też w pascalowskim przewodniku po Włoszech.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
No, a najśmieszniejsze jest to, że dziś kupiłem sobie nowe auto - toyotę corollę. Korolcia przyjechała na Podhale ze stolycy, ma ledwo kilka lat i jest mniam mniam.
