Spacery po mieście
SPACERY I WYCIECZKI
3. Kościuszki - Jagiellońska - Antałówka - Koziniec - Chałubińskiego - Zamoyskiego - Krupówki
Spacer na pół dnia, w środkowym odcinku uciążliwy w czasie deszczu i oblodzenia. Trasa z centrum do wschodniej i południowej części Zakopanego, po drodze zwiedzanie Galerii Hasiora i zapoznanie się z obiektami, związanymi z rodziną Witkiewiczów.
Sprzed poczty głównej wyruszmy na wschód ulicą Kościuszki. Po lewej stronie - budynek hotelu "Orbis-Giewont", w obecnym kształcie pochodzący z lat okupacji, kiedy to został wybudowany według projektu Juliusza Żórawskiego.
To miejsce posiada długą i ciekawą tradycję gastronomiczną, bowiem tu właśnie w pierwszych latach XX wieku swą bardzo popularną "Cukiernię Zakopiańską" prowadził Walerian Płonka, po nim - Piotr Przanowski, aż wreszcie w latach międzywojennych otwarto tu słynny lokal Franciszka Trzaski, gdzie odbywały się najpopularniejsze w Zakopanem dancingi, przy których przygrywały sławne warszawskie orkiestry Golda, Petersburskiego i Karasińskiego. W latach 30-tych XX wieku na piętrze domu Trzaski funkcjonował Klub Zakopiański, którego gospodarzem był malarz Tadeusz Koniewicz. Gromadzili się tam miejscowi brydżyści, szachiści i literaci, a staraniem Klubu organizowano m.in. doroczny Karnawał Zakopiański, na wzór słynnego Karnawału Weneckiego.
Naprzeciwko Hotelu "Giewont" znajduje
się budynek Związku Podhalan (ul. Kościuszki 2-4), w którym
jest m.in. siedziba zarządu głównego tej organizacji oraz
Tatrzański Ośrodek Swojszczyzny, z salą widowiskową, gdzie
odbywają się występy regionalne, estradowe i kabaretowe, mieści
się tam także kino "Giewont". Na piętrze budynku
ulokowana jest m.in. świetlica Związku Podhalan "Śwarna",
organizująca co tydzień "Posiady Góralskie" -
spotkania z najciekawszymi osobistościami Podhala.
Po drugiej stronie - największy budynek handlowy Zakopanego,
projektowany przez Annę Górską i wybudowany w 1965 r. Spółdzielczy
Dom Handlowy "Granit", prowadzony przez PSS "Społem"
i dysponujący stoiskami spożywczymi, tekstylnymi, technicznymi,
elektronicznymi i z artykułami gospodarstwa domowego. Na III piętrze
"Granitu" mieści się redakcja największego lokalnego
periodyku - "Tygodnika Podhalańskiego".
Ukazuje się on bez przerwy od grudnia 1989 r. Wywodzi się z podziemnych pism "Solidarności" "Kurier" i "Biuletyn Podhalański" i redagowany jest przez osoby, związane z tym ruchem społecznym. Redaktorem naczelnym był do 1993 r. Wojciech Mróz, potem Marek Grocholski. Wydawcą jest Zakopiańskie Towarzystwo Gospodarcze, którego głównym akcjonariuszem jest jeden z redaktorów pisma - Jerzy Jurecki. Pismo porusza tematykę społeczno-polityczną, gospodarczą i kulturalną Zakopanego i Podhala. Ukazuje się w czwartki, równolegle w Zakopanem, Nowym Targu, Toronto i Chicago.
Przechodzimy przez szeroką przecznicę ul. Kościuszki - Aleję 3 Maja. Po lewej stronie zrujnowany po reprywatyzacji budynek "Turnia" (Kościuszki 9), wybudowany w 1908 r. w stylu zakopiańskim.
W znajdującym się tutaj pensjonacie w latach 1914-15 mieszkali twórcy polskiego harcerstwa - Olga (1888-1979) i Andrzej (1888-1919) Małkowscy. Zamieszkali w Zakopanem na stałe w 1913 r. (tutaj odbył się ich ślub) - najpierw przy ul. Jagiellońskiej, potem w Kościelisku, wreszcie od początku 1914 r. w "Turni". Andrzej Małkowski podjął pracę w zakopiańskim gimnazjum, gdzie uczył angielskiego i gimnastyki, prowadził jednocześnie tamtejszą drużynę skautów. W "Turni" Andrzej napisał książkę Jak skauci pracują. W czasie I wojny służył najpierw w Legionach, potem, po wyleczeniu się w Zakopanem z tyfusu, był w polskiej armii na Zachodzie i zginął już po zakończeniu działań na Morzu Śródziemnym. Olga w 1961 r. powróciła do Zakopanego i zamieszkała przy ul. Małe Żywczańskie. Pochowana na Nowym Cmentarzu, gdzie znajduje się także symboliczny grób Andrzeja i pomnik Małkowskich - dzieło Henryka Burzca.
Wchodzimy w obszar parku krajobrazowego Równi
Krupowej - wielkiej łąki w środku miasta, gdzie jest najpiękniejszy
widok na pasmo tatrzańskie, górujące nad Zakopanem. Obszar Równi
jest prawnie chroniony przed zabudową od 1904 r., ale co i raz
jakieś "ważne" względy powodują, że władze wydają
zezwolenie na stawianie budynków na obrzeżach Równi.
Najlepszym przykładem takiego naginania prawa jest fakt, iż na
środku Równi Krupowej stanął w 1970 r. budynek... Urzędu
Miejskiego w Zakopanem (ul. Kościuszki 13, projekt - arch.
Bronisław Stefanik).
W latach 30-tych XX wieku na Równi Krupowej działały dwa stadiony sportowe - na górnej, południowej części był stadion zimowy, gdzie m.in. rozgrywano doroczne Międzynarodowe Zimowe Zawody Hippiczne pod patronatem prezydenta Ignacego Mościckiego. Na dolnej Równi był mniejszy stadion, czynny także latem, gdzie poza zawodami lekkoatletycznymi i tenisowymi organizowane były m.in. spektakle Oper Górskich.(Halki S.Moniuszki i Pomsty Jontkowej B.Wallek-Walewskiego.
Dochodzimy do skrzyżowania z ulicą Sienkiewicza. Biegnie ona z południa na północ wzdłuż uregulowanego potoku Bystra, a imię wielkiego pisarza otrzymała jeszcze za jego życia, w 1898 r.
Henryk Sienkiewicz (1846-1916) w Zakopanem bywał wielokrotnie w latach 1886-1909. Pierwszy raz zamieszkał w domu księdza Józefa Stolarczyka przy ul. Nowotarskiej (tablica pamiątkowa), potem w innych domach, m.in. w "Sienkiewiczówce" przy ul. Zamoyskiego (tablica pamiątkowa). Wygłaszał odczyty, m.in. w 1894 r. w Dworcu Tatrzańskim czytał fragmenty pisanego własnie Quo vadis na dochód budującego się kościoła, chodził po Tatrach, nawet brał udział w polowaniach. Elementy tatrzańskie i podhalańskie - w tym gwarowe - znajdują się również w jego twórczości literackiej (Sabałowa bajka, Potop, Krzyżacy) i publicystycznej. Był członkiem honorowym Towarzystwa Tatrzańskiego.
Po prawej stronie ulicy, nieco w głębi, znajduje się willa
"Lutnia" (ul. Sienkiewicza 5), wybudowana w początku
XX w. W latach 1908-09 mieszkał tutaj kompozytor Mieczysław
Karłowicz (1876-1909), i stąd właśnie wyruszył na
ostatnią, tragicznie zakończona wycieczkę narciarsko-fotograficzną
- co upamiętnia drewniana tablica na ścianie budynku.
Kompozytor, taternik, narciarz, jeden z największych polskich symfoników od dzieciństwa bywał w Zakopanem, gdzie w 1891 r. publicznie debiutował na estradzie Dworca Tatrzańskiego jako skrzypek oraz... publicysta na łamach "Kuriera Zakopiańskiego". W początkach XX w. stał się jednym z najwybitniejszych taterników. Zajmował się też fotografiką tatrzańską, współpracował z pismami turystycznymi, był działaczem Towarzystwa Tatrzańskiego, szczególnie Sekcji Turystycznej i Narciarskiej. W Zakopanem w całości lub części powstało wiele jego utworów - przede wszystkim Koncert Skrzypcowy A-dur oraz wszystkie poematy symfoniczne. Od 1907 do śmierci mieszkał stale w Zakopanem (początkowo w willi "Limba", potem "Liliana", wreszcie w "Lutni"). Był współtwórcą narciarstwa tatrzańskiego, z Mariuszem Zaruskim organizował TOPR. Zginął w lawinie śnieżnej pod Małym Kościelcem. Jego imię nosi zakopiańska Szkoła Muzyczna, mieszcząca się także przy ul. Sienkiewicza, kilka domów powyżej "Lutni".
Przechodzimy na drugą stronę ulicy Sienkiewicza, nadal wzdłuż
ul. Kościuszki, mostem nad Bystrą. Uregulowany w latach 1900-1902
potok, przez wielu zakopiańczyków mało pieszczotliwie zwany
"Korytem", przy wyższych stanach wód jest bardzo
niebezpieczny. Rwący nurt przy ocembrowanych brzegach i dnie już
wielokrotnie porywał znajdujących się zbyt blisko ludzi i niósł
z sobą wiele metrów, pozbawiając ich części garderoby, poważnie
raniąc lub nawet zabijając.
Po lewej stronie - stylowy, secesyjny budynek Domu
Wypoczynkowego "Podhale", wybudowany w 1905 r. wg
projektu Eugeniusza Wesołowskiego dla dawnej śpiewaczki
operowej - Marii Budziszewskiej-Stamary (stąd pierwotna nazwa
budynku - Hotel-Pension "Stamary"), jako próba
adaptacji witkiewiczowskiego stylu zakopiańskiego dla wielkich
kubatur, realizowanych jako gmachy murowane. Naprzeciwko - inny
dawny pensjonat "Marilor", położony w pięknym parku.
W tym budynku, wzniesionym w 1912 r. dla rodziny Szczeniowskich, w latach po II wojnie światowej miało swoją pierwszą siedzibę liceum plastyczne im. Antoniego Kenara. "Marilor" (znany także z ludowo-demokratycznej nazwy "Czajka") w latach 50-tych użytkowany jako pensjonat Komitetu Centralnego Związku Młodzieży Polskiej, w listopadzie 1956 r. na fali popaździernikowych przemian został siłą zajęty przez Związek Rewolucyjnej Młodzieży Zakopanego pod przewodem Wojciecha Niedziałka - i przekazany Kenarowi na rzecz jego szkoły. Słynne liceum mieściło się tu aż do reprywatyzacji budynku i pod koniec lat 90-tych musiało się stąd wynieść.
Dochodzimy do ronda koło dworca autobusowego i kolejowego i
skręcamy w prawo, w ulicą Jagiellońską. Po lewej stronie mamy
teraz zbocze wzgórza Antałówka, u podnóża którego
usytuowano osiedle mieszkaniowe, po prawej - liczne drewniane
wille, usytuowane wśród wysokich drzew dawnego pierwotnego lasu.
Większość z nich pochodzi z początków XX wieku i w większym
czy większym stopniu nawiązuje do stylu zakopiańskiego.
Dziełem samego twórcy stylu - Stanisława Witkiewicza - jest willa
"Konstantynówka" (Jagiellońska 16), wybudowana w
1900 r. Dziś ma tu swoją siedzibę dyrekcja przedsiębiorstwa
turystycznego "Polskie Tatry" oraz biura Turystycznego
"Trip". Przed I wojną światową dom ten należał do
Anieli Zagórskiej, kuzynki Josepha Conrada (właściwie
Teodor Józef Konrad Korzeniowski, 1857-1924). Wielki pisarz
tutaj właśnie mieszkał podczas swojego ostatniego pobytu w
Polsce, od sierpnia do października 1914 r.
Na tej samej parceli, nieco w głębi mieszczą się kolejno
najpierw hotel "Warszawianka", a dalej - galeria Władysława
Hasiora (1928-1999).
Ten jeden z największych polskich plastyków
urodził się w Nowym Sączu. Uczył się w zakopiańskim Liceum
Technik Plastycznych pod kierunkiem Antoniego Kenara, potem
studiował na ASP w Warszawie. W 1957 r. osiadł na stałe w
Zakopanem, gdzie był nauczycielem rzeźby w Liceum Plastycznym,
wykładał równolegle w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk
Plastycznych we Wrocławiu, gdzie był też scenografem w Teatrze
Polskim. Oprócz rzeźb plenerowych i pomników tworzył
niewielkie kompozycje przestrzenne, malarstwo obrazopodobne,
sztandary, pop- i op-art, kreował happeningi. Był jednym z
najbardziej znanych i cenionych plastyków współczesnych.
W Zakopanem znajduje się wykonany przezeń pomnik "Ratownikom
górskim", usytuowany koło Domu Turysty, a w Kuźnicach
pomnik "Prometeusz Rozstrzelany". Wraz z uczniami
realizował też kilka pomników nagrobnych na Starym Cmentarzu.
Czynnie uczestniczył w życiu publicznym Zakopanego, organizując
m.in. w swojej pracowni dyskusje o sztuce, był współtwórcą
zakopiańskiej galerii "Pegaz", organizował Lutowe
Salony Grafiki i Marcowe Salony Malarstwa, był jurorem Przeglądu
Filmów o Sztuce. Działał w ZPAP i w l. 1967-70 był prezesem
okręgu zakopiańskiego. W 1981 r. był przewodniczącym zakopiańskiego
Komitetu Porozumiewawczego Stowarzyszeń Twórczych i Naukowych.
Jego prace znajdują się we wszystkich wybitniejszych muzeach
Polski i świata.
Jego mieszkanie i pracownia mieściły się początkowo w willi
"Borek" - internacie Liceum Plastycznego. W 1985 po długiej
kampanii prasowej, Muzeum Tatrzańskie przejęło dawną leżakownię
hotelu "Warszawianka" i uruchomiło tu jako swój
oddział Galerię Hasiora, w której eksponowanych jest przeszło
100 prac artysty. W tym samym budynku znajdowała się mieszkanie
i pracownia Hasiora. Artysta zmarł po długiej chorobie w
krakowskim szpitalu latem 1999 r. i został pochowany na starym
cmentarzu w Zakopanem.
Naprzeciw Galerii Hasiora znajduje się drewniana willa
"Mazowsze", niegdyś wchodząca w skład dawnego
zespołu leczniczego "Klemensówka" - prowadzonego
przez znanego w XIX w. lekarza i społecznika dr. Wenantego
Piaseckiego. Wodolecznictwo było w Zakopanem bardzo popularne i
przyciągało pod Tatry setki ludzi, przy pomocy kąpieli i
gimnastyki leczących dolegliwości płucne i nerwice.
Chętnych do kąpieli - nie koniecznie leczniczych, ale zawsze
przyjemnych - dziś przyciąga nie zakład leczniczy, ale basen
cieplicowy, usytuowany po przeciwnej stronie ulicy, na zboczu
Antałówki.
Źródła geotermalne odkryto tu w 1963 roku, a w 1970 r. ukończono - głównie dzięki składkom społecznym zakopiańczyków - budowę basenu kąpielowego, brodzików i kaskady wodnej. Temperatura wody wynosi od 35 do 38 stopni Celsjusza. Od lat trwają dyskusje na temat budowy na Antałówce "miasteczka wodnego", które ma powstać wokół ujęć geotermalnych. Na razie przy basenie znajdują się korty tenisowe i inne urządzenia rekreacyjne.
Za terenem basenu w lewo, na stok Antałówki odchodzi ulica
Wierchowa. Nią właśnie pójdziemy. Ten odcinek trasy może być
uciążliwy zimą, a po deszczu w górnej partii trzeba liczyć
się z zabłoceniem butów...
Po prawej stronie ulicy Wierchowej, w sporym parku, usytuowany
jest pensjonat "Modrzejów" (ul. Wierchowa 1).
Willę o tej nazwie w latach 1882-84 wybudowano w tym miejscu dla
wielkiej polskiej aktorki - Heleny Modrzejewskiej, wg projektu
jej przyrodniego brata - Adolfa Opida.
Helena Modrzejewska (1840-1909),
systematycznie bywała w Zakopanem w l. 1867-1902, kilkakrotnie
występowała tu w różnych salach, w 1891 r. w starym kościółku
była matką chrzestną Witkacego (u boku Jana Krzeptowskiego-Sabały).
W 1883 r. dzięki jej subsydium otwarto w Zakopanem Szkołę
Koronkarską (dziś Zespół Szkół Zawodowych - tkackich i
odzieżowych im. H. Modrzejewskiej).
Uroczyste otwarcie "Modrzejowa" zgromadziło
najwybitniejszych ówczesnych mieszkańców i bywalców
Zakopanego, z dr Tytusem Chałubińskim, Sabałą i Ignacym
Paderewskim na czele. Pensjonat służył artystce i jej rodzinie
aż do 1898 r., kiedy to spłonął niemal całkowicie, ale po
kilku latach został odbudowany. Jeszcze przed II wojną
zakupiony przez związek nauczycielski, do dziś służy jako
miejsce wypoczynku pedagogów.
Wysoki budynek z cegły obok "Modrzejowa", to dawne
Sanatorium Pocztowców, a wcześniej - luksusowy pensjonat "Sanato",
wybudowany w 1912 r. wg projektu Eugeniusza Wesołowskiego.
Jednym ze stałych gości był tu Kornel Makuszyński. Po II
wojnie sanatorium przeciwgruźlicze, w latach 90-tych XX wieku
zlikwidowane. Budynek został sprywatyzowany i sprzedany
prywatnym właścicielom.
Ulicą Wierchową podchodzimy coraz wyżej. Po lewej stronie
niestylowe budynki zespołu rządowych domów wczasowych "Antałówka"
(ul. Wierchowa 2) i Domu Wypoczynkowego "Panorama" (ul.
Wierchowa 6). Za "Panoramą" asfaltowa droga się kończy
i na szczyt Antałówki (940 m) dochodzimy polnymi ścieżkami.
Piękny widok na pasmo tatrzańskie i południową część
Zakopanego. Zima w partii szczytowej Antałówki wytyczana jest
narciarska trasa biegowa, a na południowym zboczu czynny jest
wyciąg narciarski.
Idąc dalej w kierunku wschodnim, dochodzimy ponownie do uliczki
o asfaltowanej nawierzchni, noszącej tak jak i wzgórze nazwę
Antałówka. Między dość nowoczesnymi willami dochodzimy do
poprzecznie biegnącej Drogi na Antałówkę i skręcamy w prawo.
Narożny dom o stylowej architekturze to drewniana willa
"Śmigło", wybudowana w 1935 r. wg projektu arch.
Adolfa Szyszko-Bohusza. Od 1951 r. mieści się tu Tatrzańska
Stacja Naukowa Zakładu Ochrony Przyrody PAN, uruchomiona dla ułatwienia
pracy naukowcom, prowadzącym badania na terenie Tatr. Znajdują
się tu pokoje gościnne, biblioteka i pracownie, a w ogrodzie
"Śmigła" jest ogród roślin tatrzańskich, nad którymi
prowadzone są badania naukowe. Organizatorką i pierwszą
kierowniczka stacji była dr Zofia Radwańska-Paryska, a obecnie
kieruje nią prof. Halina Piękoś-Mirkowa.
Koło "Śmigła" schodzimy drogą na południe i po
chwili dochodzimy do dużego, drewnianego budynku o nazwie "Witkiewiczówka"
(ul. Antałówka 6). Willę tę wybudowano w latach 1903-04 wg
projektu Jana Koszczyca-Witkiewicza, bratanka twórcy stylu
zakopiańskiego.
Pierwszą właścicielką była siostra Stanisława Witkiewicza - Maria. Od grudnia 1931 do września 1939 r. mieszkał tu Stanisław Ignacy Witkiewicz - Witkacy (1885-1939) - pisarz, malarz, filozof, teoretyk sztuki, syn Stanisława. W "Witkiewiczówce" też miała główna siedzibę jego Firma Portretowa. W Zakopanem mieszkał od dzieciństwa, a w latach międzywojennych był czołową postacią tutejszej cyganerii. Zakopane jest także miejscem akcji kilku jego powieści, a jego sztuki wystawiano m.in. w prowadzonym przezeń Teatrze Formistycznym z siedzibą w "Morskim Oku" przy Krupówkach. Zginął śmiercią samobójczą na Polesiu (wieś Jeziory, obecnie Ukraina) i tam został pochowany. Od 1985 r. w Zakopanem działa szeroko znany Teatr im. Stanisława Ignacego Witkiewicza, założony i kierowany przez Andrzeja Dziuka.
Schodzimy do skrzyżowania Drogi na Antałówkę z ul. Broniewskiego i idąc dalej w tę samą stronę zaczynamy podchodzić na następne wzgórze - Koziniec. Coraz wyraźniej rysuje się przed nami potężna sylweta "Domu pod Jedlami" - największego i najpiękniejszego budynku, projektowanego w stylu zakopiańskim przez Stanisława Witkiewicza. Willa (ul. Koziniec 1) została wybudowana w 1897 r. dla Jana Gwalberta Pawlikowskiego (1860-1939).
Ten urodzony w Medyce ekonomista, historyk
literatury i taternik w Zakopanem i w Tatrach bywał od wczesnej
młodości, uprawiał taternictwo (zdobycie Mnicha 1879 lub 1880)
i speleologię. Był współtwórcą idei ochrony Tatr, działał
w Towarzystwie Tatrzańskim, był założycielem i pierwszym
redaktorem "Wierchów" - wychodzącego do dziś
rocznika poświęconego górom. W 1927 r. został mianowany
honorowym obywatelem Zakopanego. Pochowany na Starym Cmentarzu.
Jego dwaj synowie - Michał i Jan Gwalbert Henryk również
zajmowali się literaturą, taternictwem i działalnością społeczną
w Zakopanem. Jego wnukiem jest prof. Jacek Woźniakowski.
Cała ta wielce zasłużona dla Tatr rodzina związana była z
"Domem pod Jedlami", choć większość z jej
przedstawicieli bywała tu tylko w czasie wakacji. Na stałe
mieszkał Jan Gwalbert Henryk, a także przez pewien czas jego
pierwsza żona - sławna poetka Maria Pawlikowska (I-o
voto Bzowska, 3-o voto Jasnorzewska). Właśnie tu na Kozińcu
powstała większość wierszy z jej pierwszego tomiku - Niebieskie
migdały.
Dom stanowi własność prywatną (ale opiekę
konserwatorską nad nim sprawuje fachowo Muzeum Tatrzańskie) i
zwiedzać można go tylko z zewnątrz. Warto to jednak zrobić,
gdyż dopiero z bliska widać całe piękno witkiewiczowskiego
projektu, zwłaszcza w dziedzinie zdobnictwa. Gdy wizyta wypadnie
nam latem - możemy dostrzec na łące przed domem piękne tatrzańskie
rośliny, m.in. lilie złotogłów.
Botaniczne obserwacje są tu jak najbardziej na miejscu, zwłaszcza
z uwagi na fakt, iż w małym domku ("Dom pod Jasieniami")
po prawej stronie, na terenie tej samej posesji mieszkają zasłużeni
popularyzatorzy przyrody Tatr - Zofia i Witold Paryscy, autorzy m.in.
"Encyklopedii Tatrzańskiej".
Zofia Radwańska-Paryska (ur. 1901) jest
botanikiem, przez wiele lat zajmowała się propagowaniem idei
ochrony przyrody, pisała wiersze, utwory beletrystyczne, książki
popularno-naukowe, artykuły w czasopismach fachowych. Jest
autorką scenariuszy wielu filmów o Tatrach, oraz publikacji o
charakterze przewodnikowym, popularyzatorskim i wspomnieniowym. W
1957 r. otrzymała Literacką Nagrodę Zakopanego. Była także
wybitną taterniczką i alpinistką - jako pierwsza Polka zdobyła
Mont Blanc i Matterhorn, była pierwszą kobietą - przewodnikiem
tatrzańskim oraz ratowniczką TOPR.
Witold Henryk Paryski (ur. 1909), urodzony w Pitsburgu i
wychowany w Stanach Zjednoczonych, osiadł wraz z rodzicami w
Zakopanem w 1922 r. Tutaj prędko zaczął uprawiać taternictwo,
był także uczestnikiem wypraw w Andy i w góry Ameryki Środkowej.
Był ratownikiem TOPR, po II wojnie światowej kierował
Pogotowiem, był przewodnikiem tatrzańskim I klasy i wieloletnim
członkiem władz różnych organizacji turystycznych, zajmował
się również szkoleniem i egzaminowaniem przewodników.
Studiował w Krakowie medycynę, ale od młodości zajmował się
pracą naukową, dotyczącą głównie historii i topografii Tatr
i Podtatrza. Jest autorem szczegółowego, 25-tomowego
przewodnika dla taterników Tatry Wysokie, dziesiątków
artykułów w czasopismach fachowych i popularnych, a przede
wszystkim - napisanej wraz z żoną i opublikowanej w 1973 r. Encyklopedii
Tatrzańskiej, której drugie wydanie pn. Wielka
Encyklopedia Tatrzańska ukazało się w 1995 r.
Z Kozińca schodzimy w kierunku południowym (uwaga - wąska droga, bez chodników). Po prawej - Galeria Sztuki im. Włodzimierza i Jerzego Kulczyckich (patrz Muzea i galerie) - oddział Muzeum Tatrzańskiego. Za nią w prawo strome schodki sprowadzają nas do Drogi na Bystre, którą skręcamy w prawo - w kierunku miasta. Niemal naprzeciwko schodów - uwagę zwraca zakopiańska rezydencja jednego z największych polskich biznesmenów - Zbigniewa Niemczyckiego, utrzymana w stylu neozakopiańskim. Droga na Bystre dochodzimy do Ronda, gdzie skręcamy w prawo w ulicę Chałubińskiego.
Dr Tytus Chałubiński (1820-89) nazywany jest, z pewną tylko przesadą "odkrywcą Tatr i Zakopanego". Urodzony w Radomiu, przez całe dorosłe życie związany z Warszawą, był jednym z najwybitniejszych lekarzy w stolicy. W Tatrach bywał co najmniej od 1852 r., z Zakopanem trwale związał się w 1873 r., kiedy to podczas wakacyjnego pobytu był zmuszony podjąć trudną walkę z szalejącą tu wówczas epidemią cholery. Od tego czasu stał się największym propagatorem Tatr w kręgach ludzi sztuki i nauki. Pod koniec życia zamieszkał tu na stałe. Był współtwórcą leczniczej funkcji Zakopanego, jednym z założycieli Szkoły Przemysłu Drzewnego i Koronkarskiej, Towarzystwa Zaliczkowego, współtwórca i potem członek honorowy Towarzystwa Tatrzańskiego. Słynął jako organizator bardzo modnych wycieczek w Tatry, w czasie których wykształcił nie tylko całą rzeszę turystów, ale i góralskich przewodników tatrzańskich. Prowadził w Tatrach badania botaniczne i geologiczne, zajmował się też etnografią, zbierając pieśni góralskie. Pochowany na Starym Cmentarzu.
Schodzimy w dół ulicą Chałubińskiego. Po lewej stronie, nieco ukryty w lesie budynek (ul. Chałubińskiego 42), w którym mieści się dyrekcja i Muzeum Tatrzańskiego Parku Narodowego, a obok - punkt informacyjny Centrum Przewodnictwa Tatrzańskiego. Niżej rozwidlenie dróg - ulica Chałubińskiego biegnie dalej prosto, zaś w lewo skos odchodzi ul. Zamoyskiego. Między tymi dwiema ulicami znajduje się posesja rodziny Chałubińskich, z niewielkim drewnianym domkiem dziś zajmowanym przez wnuka Tytusa - wybitnego przewodnika tatrzańskiego Stefana Chałubińskiego. Na skwerku przy skrzyżowaniu usytuowany jest pomnik doktora Chałubińskiego, zaprojektowany przez Stanisława Witkiewicza.
Popiersie doktora, autorstwa Jana Nalborczyka
umieszczone wysoko na cokole, góruje nad postacią górala,
siedzącego u stóp pomnika. To Jan Krzeptowski-Sabała (1809-1894),
góralski myśliwy, gawędziarz, muzykant, ulubiony towarzysz Chałubińskiego.
Jeden z najsłynniejszych górali, jeszcze za życia przeniesiony
do literatury (Sienkiewicz, Witkiewicz, Chałubiński, potem
Kurek, Wnuk, Kapeniak i in.). Choć nie był zawodowym
przewodnikiem, świetnie znał Tatry i towarzyszył dr. Chałubińskiemu
w jego wyprawach. Był żywym symbolem dawnej, heroicznej epoki
Podhala. Grywane przezeń starodawne nuty ("sabałowe")
zapisywali wybitni znawcy muzyki, grywane są też do dziś przez
górali. Podobną popularność mają opowiadane przezeń bądź
przypisywane mu gawędy - humoreski z zaskakującymi niekiedy
pointami. Pochowany na Starym Cmentarzu.
Skręcamy w ulicę Chałubińskiego i mijając
po prawej strzelistą sylwetkę kościoła Świętego Krzyża (patrz
Kościoły i kaplice), obok licznych pensjonatów dochodzimy do
Krupówek.