Dłuższe wycieczki dolinne w okolicach Zakopanego
17.
Do Morskiego Oka
Wycieczka półdniowa.
Trasa pieszego przejścia 8,5 km - 2 godziny w jedną stronę, różnica
wysokości 432 m. Bez trudności, ale droga uciążliwa przez swą
długość. Droga do największego tatrzańskiego jeziora, widoki
na najwyższe szczyty Polski - Rysy i Mięguszowieckie. Bez znaków.
Parking na Palenicy Białczańskiej. Uwaga: w sezonie letnim tłok
- droga bywa pokonywana przez kilka tysięcy turystów dziennie.
Na zejście nad brzeg jeziora niekiedy trzeba czekać kilkadziesiąt
minut...
Dojazd samochodem przez Jaszczurówkę
i Cyrhlę lub (zimą lepiej) przez Bukowinę i Głodówkę do
parkingu na Palenicy Białczańskiej (1,5 km od
Łysej Polany), mikrobusem lub autobusem PKS do Palenicy lub Łysej
Polany. Dalej dojście pieszo lub dojazd furką góralską. Droga
asfaltowa. Zimą niekiedy zamykany jest dla turystów odcinek
powyżej Wodogrzmotów Mickiewicza, z uwagi na niebezpieczeństwo
lawin. Trasa prowadzi początkowo u podnóży Wołoszyna (z
prawej strony). Z lewej płynie Białka, która na tym odcinku
jest rzeką graniczną między Polską a Słowacją. Za Białką
leży piękna Dolina Białej Wody. Między drzewami odsłania się
widok na najwyższe szczyty tatrzańskie, m.in. Gierlach
(2655 m), stanowiące zamknięcie Doliny Białej Wody. Niedaleko
od Palenicy w prawo odchodzi ścieżka na Rusinową Polanę (znaki
niebieskie). Szosa wznosi się serpentynami i dochodzi do mostu
na potoku Roztoka, płynącym z Doliny Pięciu Stawów Polskich.
Przed mostem w prawo odchodzi czerwono znakowany szlak do
Zakopanego przez Polanę Waksmundzką i Psią Trawkę.
Z mostu widać dobrze środkowy z trzech wodospadów, tworzących
Wodogrzmoty Mickiewicza, nazwane tak w 1890 r.
na cześć największego polskiego poety, którego prochy w tym właśnie
roku sprowadzono do katedry na Wawelu w Krakowie (przedtem był
pochowany w Paryżu). Za mostem w lewo odchodzi ścieżka do
schroniska w Starej Roztoce, której przedłużenie (w prawo)
wchodzi w las i wzdłuż potoku Roztoka wspina się do Doliny Pięciu
Stawów (znaki zielone, trasa nr 13). Szosa nadal wiedzie na południe
i po 2 kilometrach doprowadza do leśniczówki "Wanta".
Z zakrętu wspaniały widok na południowe zamknięcie Doliny Białej
Wody, w kształcie litery "U", charakterystycznym dla
dolin, wyrzeźbionych przez lodowce. Stąd w niespełna godzinę
dochodzimy lasem (kilka skrótów, ścinających zakręty szosy)
do polany Włosienica. Tutaj kończą jazdę
furki konne. Pawilon gastronomiczny, toalety. Przed nami już całkiem
bliska część panoramy szczytów Mięguszowieckich, położonych
nad Morskim Okiem, od którego dzieli nas jeszcze niespełna 2
kilometry.
Po chwili wychodzimy z lasu na skraj polany Szałasiska, a następnie
poruszamy się odsłoniętym skrajem stoku Opalonego Wierchu.
Szosa przecina szeroki żleb, nazywany Żlebem Żandarmerii,
słynny z wielkich lawin, które co roku spadają aż na szosę.
Zimą niezbędna uwaga - niebezpieczeństwo jest bardzo realne:
kilka lat temu dwójka turystów została zasypana w tym miejscu
wprost na szosie. Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe
ostrzega przed groźbą lawin komunikatami w prasie i radiu, w
niebezpiecznych miejscach stawia się też specjalne tablice
ostrzegawcze. Przy zagrożeniu lawinowym TOPR albo zamyka drogę,
albo wykonuje bezpieczne obejścia Żlebu.
Z lewej strony pojawia się zalesiony stok Żabiego
- warto zwrócić uwagę na wyraźnie ukształtowaną górną
granicę lasu, sięgającą tu do 1650 m. W strefie tej dominujące
i piękne akcenty stanowią wspaniałe limby. Wzdłuż drogi
poustawiane altanki dają schronienie w razie deszczu. Pojawia się
przed nami wspaniała panorama najwyższych w Polsce szczytów,
przewyższających taflę jeziora o blisko kilometr. W prawej, południowo-zachodniej
części panoramy pojawia się charakterystyczna sylweta Zadniego
Mnicha, a po chwili Mnicha nad Morskim Okiem - szczytu, stanowiącego
od lat symbol piękna Tatr, a jednocześnie symbol taternictwa,
podobnie jak alpejski Matterhorn. Po lewej stronie mijamy
niewielkie, zarastające stawki, wreszcie dochodzimy do "Starego
Schroniska" - XIX-wiecznej wozowni, służącej dawnym
turystom do "garażowania" konnych powozów, a w późniejszych
latach wykorzystywanej na noclegi. Na morenie stoi "Nowe
Schronisko", rzeczywiście wyglądające jak nowe, bo w 1992
r. wyremontowane, ale wybudowane w 1908 roku. Wchodzimy na plac
przed schroniskiem (1404 m npm.).
Okoliczny teren na przełomie XIX i XX wieku był przedmiotem sporu między Polską, wchodzącą wówczas w skład Austrii a Węgrami. Właściciel sąsiednich terenów, po węgierskiej stronie granicy - książę Christian Hohenlohe, uzurpował sobie prawo do aneksji zachodnich stoków Żabiego i okolicy Morskiego Oka. Węgrzy opierali się na niedokładnych dokumentach i wręcz sfałszowanych mapach, podczas gdy Polacy mieli na poparcie swoich praw do Morskiego Oka niepodważalne dowody historyczne i prawne. Spór jednakże ciągnął się przez kilkadziesiąt lat i wreszcie zakończył się wyrokiem międzynarodowego trybunału w Grazu, który w 1902 r. przyznał Polsce prawa do spornego terytorium.
Schodzimy po kamiennych schodach nad brzeg Morskiego Oka. Jest to największe jezioro w całych Tatrach (blisko 35 ha powierzchni, 860 m długości i 566 m szerokości), ma przeszło 50 m głębokości i żyją w nim pstrągi (karmienie nie dozwolone!). Nazwa "Morskie Oko", popularna w różnych górach świata, nawiązuje do legend, mówiących o połączeniu jeziora z morzem. Wycieczkę warto zakończyć spacerem dookoła Morskiego Oka (początkowo znaki czerwone, potem bez znaków - ok. 40 minut).
Powrót tą samą drogą,
albo:
* Czerwonym szlakiem nad Czarny Staw i z powrotem - 1,5 godz.
* Czerwonym szlakiem nad Czarny Staw i dalej na Rysy (2499 m) - 3,5
godz.
* Czerwonym szlakiem nad Czarny Staw, dalej zielonym szlakiem na
Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem (2307 m) - 3 godz.
* Żółtym szlakiem na Szpiglasową Przełęcz (2114 m) - 2 godz.
i dalej do Doliny Pięciu Stawów Polskich - 3,5 godziny.
* Niebieskim szlakiem przez Świstówkę do Doliny Pięciu Stawów
Polskich - 1,5 godziny.