Renata Piżanowska-Zarytkiewicz
Mieścisko
ze słońcem w stronę Tatr
oddech południa uderzył w twarz
wargi spierzchnięte oblizane czasem
kropla wody w rzekę zamieniona
po stopniach schodzi w dół
na plecach, cieniem, Gorce
rozwichrzona czupryna drzew
polana z przedziałkiem uczesana
zamilkły snopy trawą związane
ptasia orkiestra w tle
tak przysiadło skulone
przycupnęło
ludzi przytuliło…
mieścisko