Spotkania Literackie, 2008/2009

  Karol Skiba

widzę oczy
nocnego szaleńca
wykradającego sny

 

W pokoju bez drzwi

 

wyzbyłem sie uczuć

krzyczę bezradnie

jak wilk

do księżyca

uciekam przed

lękiem

samotności i bólu

i modlę się

w ciszy

by w końcu odnaleźć

nie szczęście

nie płomień

lecz siebie

 

.

Powrót do spisu treści

Dalej