Spotkania Literackie, 2008/2009

  Karol Skiba

widzę oczy
nocnego szaleńca
wykradającego sny

 

Polowanie na mola

 

ludzki molu z gruntu

niespokojny jak zew

snówłamaczu

przedrzeźniasz ciszę

z patelnią w ręku

gnasz przed siebie

licząc na cud

bierzesz co popadnie

by przeżyć jeszcze

jeden zidiociały dzień

 

.

Powrót do spisu treści

Dalej