Spotkania Literackie, 2008/2009

 Małgorzata Bucior

Leonard Cohen, Mnich spragniony miłości:

Ogoliłem głowę

Przywdziałem habit, sypiam w kącie chaty

Na wysokości dwóch tysięcy metrów

Ponuro tu

Jedyne czego nie potrzebuję

To grzebień

 

Exupery:

Kochać – to patrzeć w tym samym kierunku

 

Nienawiść, nawiść

 

Trzeba znienawidzić życie, by móc je pokochać ze zdwojoną siłą,

i choć cierpienie odbiera ci głos,

głucho i niemo,

wysycha gardło,

zęby zaciskasz, i wydajesz niemy krzyk duszy,

zadra, drzazga, jak szpila,

ból egzystencjalny,

credo już nie ma znaczenia,

odszedł,

telefon milczy, skasowane wiadomości

 

pustka, bezimienna

non omnis moriar - mentalna huśtawka,

czy to ty?

Wnętrze krzyczy z bólu,

aparat w niebycie,

głucha cisza,

ja nie wbiję szpilki,

laleczka chucky - to banał.

Pozostanę sam na sam z pretensją?

Dlaczego ty nie ja?

Odpływam.

Powrót do spisu treści

Dalej