Renata Piżanowska-Zarytkiewicz, Nowy Targ

***

 

za parawanem fantazji

stoisz rozebrana z marzeń

finezyjna suknia

przewieszona na krześle

ciasna

o jedną myśl

nie do założenia

roznegliżowana ty

drżąca w obawie

o bezbronność duszy

eksponujesz siebie

parawan skrył surowe piękno

obdarte w pół zdania z komplementu

szczeble zasłony

z dziką refleksją

bez liści

na jesieni

ukryte zmysłowe spojrzenia

rzucane w pogoni za dniem

słodki zapach perwersji

unosi kuszenie

przywodzi na myśl

chwile zapomnienia

wiedząc że nikt cię nie zobaczy

składasz parawan w kącie sypialni

uciekasz w ciemność

w pościel sennego otulenia

by rankiem

ponownie zasłonić się marzeniami

 

 

Dalej

Powrót do spisu treści