Renata Piżanowska-Zarytkiewicz, Nowy Targ

Taniec żmii

 

Słowo jak żmijowy ozór

Kąsa wpuszczając truciznę

Nie bacząc na wytrzymałość

Psychiczną człowieka

Drąży w ciele korytarze

                Tworząc labirynty

                                Ludzkiej zjadliwości

Pełzający robak

Świadomie podgryzając zdobycz

                                            Wpuszcza jad

                                   Paraliżując umysł

                                    Zabija myślenie

                Sprasowane fałdy mózgu

               Wydalają swąd

            Szarych komórek

                Sine wargi

            Szepczą ostatnie słowa przebaczenia

                           Zapisują melodię przeszłości

                                                W ostatnim biciu serca

                                                                Strach paraliżuje ciało

Tańczące w konwulsjach

Do melodii kurary

Ku-ra-ra

Ku-ra-ra

 

Ostatni walc polemiki

W rytmie tchnienia

Wirują słowa ironii

Jad kpiny

Rozsiewany w zabawie

Wyrasta chwastem

Zarastając poletko przyjaźni

Ku-ra-ra

Ku-ra-ra

 

 

 

Dalej

Powrót do spisu treści