Mariola Socha, Łódź
***
opowiadam dowolną historię
kamień
farba
pióro
papier
dyskietka
komputer
opowiadam dowolną historię
usprawiedliwiam emocje
wymieniam je w myśli nieśmiało
po co
tak zwyczajnie
tak cichutko
z tych tekstów
nic nie można wybrać
bo mała część jest tylko częścią
dusza ma większe przestrzenie
nie umiem zatrzymać się
nie umiem czekać
według przeznaczeń
według pozytywnych życzeń
róża pachnie
zerwana wieczorem
potem martwa
w kroplówce szklanej piękna
na chwilę oszukana
oszołomiona
słowem
znasz mnie różo
widzę cię
mogę opisać twoje czerwone płatki
mękę umierania
gdy na moment chcę cię mieć przy sobie
wyjmuję cię ze szklanego inkubatora
dotykam ustami spływającej kropli
jest ciepła jak ty
jak twój karminowy zapach
zbyt blisko ciebie jestem
to już wszystko
chętnie
opowiadam dowolną historię
unikaj mnie
2005
Dalej
►
Powrót do spisu treści
▲