Sabina Ptaś, Nowy Targ
bezprawie
z premedytacją
za dotknięciem złowróżbnej różdżki rozkazuję
rozkosznie rozmarzony dół
rozbudzam
na rozstaju łez
rozmawiam
z rozbitym
zwierciadłem
na pół
wyimaginowany ból
odsłonię
o świcie
rozbiorę się jeszcze raz
z Rannej Rosy
na rzecz
ran
o świcie na świat oświecę
zardzewiały mrok