Maciej Pinkwart
Jesień średniowiecza
15 czerwca 2025
Rekonstrukcja rządu? Jaka rekonstrukcja? W tej koalicji? Której trwanie polega
tylko na tym, że za poparcie koalicjantom dano jako zapłatę posady rządowe i
rząd się trzyma tylko dzięki temu, że ministrowie trzymają się stołków?
Nieefektywni ministrowie do wymiany... A którzy – poza Sikorskim – są efektywni?
A i on nie do końca (ambasadorowie). Najgorsze są działania pozorne, zapowiedzi
działań, powoływanie kolejnych komisji, ogłaszanie raportów, głośne wyznaczenie
terminów, które cicho i bez efektów mijają. Pamiętacie jeszcze komisję do spraw
zespołu smoleńskiego Macierewicza? Oszustwa, kłamstwa, fałszerstwa, przewały
finansowe, immunitet, bez immunitetu i co? I nic. Dlaczego? A, tego już nie
usłyszeliśmy. Komisja do spraw wpływów rosyjskich? Kolejne raporty, kolejne
ględzenia i nic. Jakieś akty oskarżenia? Może minister Bodnar oczekuje, że jakaś
wicereferentka w wieku przedemerytalnym zacznie sypać? No, to powodzenia...
Przywołałem tu ministra Bodnara – miłego, sympatycznego, kompetentnego prawnika,
na pewno pracowitego człowieka, który często nam tłumaczył (ostatnio schowano go
do szafy), dlaczego nie robił tego czego nie robił, niewiele mówiąc o tym, co
robił. Dawał do zrozumienia, że tak trzeba, że prawo musi być przestrzegane, że
lepiej wolno a dobrze, żeby sądy się nie przeciwstawiały, a poza tym ten okropny
PiS tak wszystko urządził, że w zasadzie niczego nie da się zrobić. Ja nie wiem,
co i jak pan ma zrobić i jak odbetonować system po PiS-ie, ale miarą oceny
polityka jest skuteczność, efektywność. O pana i pańskich ludzi skuteczności
świadczy to, że nawet aresztowani drugorzędni podejrzani są szybko przez sądy
wypuszczani na wolność i zamiast wysłuchiwać aktów oskarżenia, sami pana
oskarżają. Głupio trochę, nie? Ale premier mówi, że mnóstwo się robi, że to
tylko zła polityka informacyjna. A kto robi tę politykę? Dalej Rafał Bochenek?
Czy inne krasnoludki, co panu sikają do mleka? To może przegapiłem, więc proszę
mi przypomnieć – przed którym sądem i kiedy stanął jakiś z oskarżanych przez
ludzi ministra Bodnara polityków?
Pewno się czepiam, pisząc to z pozycji emeryta i pańskiego, panie premierze,
wyborcy. Ale to pan jest premierem, nie ja. Widziały gały, co brały. Jeśli nie
widziały, to po co brały? Jeżeli ten rząd stać tylko na to, żeby wyjaśniać nam,
dlaczego jest do d..., to do d... pozostanie. Za mojej młodości funkcjonowało
takie powiedzenie: na „nie” to ja mam Sophię Loren. Ukłony dla pani Zosi.
Rząd Tuska na „nie” ma wszystko, ze swoimi ministrami i marszałkiem Sejmu na
czele.
Dziś widać dokładnie, że Koalicję 15 Października połączyła tylko dążność do
pozbawienia ZjePu władzy. Równie dokładnie widać, że dziś trwanie tego rządu
zapewnia tylko chęć własnego pozostawania przy władzy. Jeśli to się natychmiast
nie zmieni, w drugą rocznicę powołania tego rządu może się okazać, że Kaczyński
przelicytuje Tuska i kupi sobie wystarczająco wielu sojuszników, żeby to on
dokonał zasadniczej rekonstrukcji, żeby nie powiedzieć – rekonkwisty. A potem
przy pomocy swojej prezydenckiej decyzji, hulajnogowego piwosza, brunatnego
strażaka oraz zabetonowanych prawników i symetrystycznych dziennikarzy zrobi nam
wszystkim jesień średniowiecza. A nowy premier (tymczasowy, żeby nie powiedzieć
– techniczny) usprawiedliwi swoją pulp fiction wobec narodu, że dla dobra
chrześcijaństwa i polskiego chłopa, robotnika i chłoporobotnika wybrał taką
opcję w obronie Krzyża i prawa kobiet do samostanowienia o tym, w którym
szpitalu będą chciały umrzeć.