Halin 1994
Jeżdżąc samochodem (wówczas - dużym fiatem) nie musieliśmy się ograniczać w przywożeniu rzeczy. Stąd przywoziliśmy z sobą kasety magnetofonowe, radiomagnetofon, czasami nawet chomik w klatce i kaloryfer. Inne środki energetyczne - jak te na zdjęciu - można było dostać w pobliskich Urlach czy Wyszkowie. Oboje z Asią oddajemy się lekturze...